poniedziałek, 7 listopada 2011

Następne grawerki...

Jeszcze trochę dzisiaj poszalałam z moją maszynerią,jest już bardzo fajna pora,bo aż 3,50 na moim zegarku,a spać mi się nie chce,ale za to mój aparat chyba jest bardzo śpiący,bo nie zrobił wyrażnych zdjęć,ale myślę że tam coś widać,jeszcze mi zostało kilka rzeczy do grawerowania,ale kiedy je zrobię to nie wiem,bo ciągle czasu mało:)


 Z drugiej strony
 Nasz nowy kościółek
 Druga strona-nasz stary kościółek

niedziela, 6 listopada 2011

Kielich na prezent...

Dziś zaczęłam grawerować,oto pierwszy kielich,muszę znowu wejść do wprawy,bo już dawno nie grawerowałam:)

Takie drobne literki grawerowałam pierwszy raz,myślałam że mi to nie wyjdzie,było ciężko,ale jak na pierwszy raz to myślę,że nie wyszło najgorzej,choć mogło wyjść lepiej:)

sobota, 5 listopada 2011

Szybkie szycie i szybka przymiarka...

Zbliża się święto Św.Marcina,miałam uszyć jakiś strój,oczywiście miał być koloru czerwonego,ale nie miałam go aż tyle,żeby wystarczyło,więc uszyłam fioletowy ze srebrnym,myślę że taki też może być,zdjęcie było robione na szybko i kolor wyszedł przybliżony do naturalnego


Miłego weekendu Wam życzę:)

Tak tylko wpadam i wypadam,nic konkretnego nie robię,ale chociaż tyle przyniosła mi dzisiejsza nocka,a teraz zabieram się za malowanie pokoju:)

czwartek, 3 listopada 2011

Misio...

Dla odmiany uszyłam misia,ma 35 cm wysokości.Dziękuję Wam wszystkim za miłe komentarze:)Pozdrawiam Was cieplutko:)


wtorek, 1 listopada 2011

Czapki i mitenki...

Zrobiłam trochę mitenek i czapek,czapki są różnej długości,a modelką żeby było lepiej widać jakiej są długości jest moja synowa,nie chce się pokazać,bo powiedziała,że ostatnio wygląda bardzo marnie,a dlaczego?Ok...zdradzę Wam tajemnice,że za kilka miesięcy zostanę babcią:)

Zdjęcia mi wyszły jakieś takie blade,chyba miałam żle aparat ustawiony