niedziela, 5 grudnia 2010

Lalka...?

hmm...miała być podobna do Pipi,ale przyznam się,że nie wychodzą mi twarze takie jak bym chciała,ma 40 cm



8 komentarzy:

  1. Super Pipi.
    Ja też własnie dziergam lalkę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. łaaaaaaaa :) jaka fajna i radosna :)) aż mi si gęba uśmiechnęła

    ciepło pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu pierwsze co mi do głowy przyszło to Pipi :D Tak więc nie miała być podobna a jest:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciebie to normalnie ani na chwilę nie można spuścić z oka bo tworzysz jak maszyna. A Pippi jak żywa!!! I uśmiech od ucha do ucha i włosy warkoczykowe rude. Cudna jest :-))) Ela

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest podobna. Bardzo ładnie Ci wyszła

    OdpowiedzUsuń
  6. Pipi jest bombowa! I nie opowiadaj ze Ci twarz nie wyszła :) A widzisz, trening czyni mistrza :))

    OdpowiedzUsuń