sobota, 5 lutego 2011

Prosiaczek...

Aż wstyd się przyznać jaki mnie leń dopadł,trzy dni robiłam jedną świńkę,ktora ma aż 7 cm,a i tak mi nie wyszła taka jaką chciałam:)

 a tu dostało jej się sukieneczkę

8 komentarzy:

  1. Jak to 'nie wyszla tak,jak chcialas'?? A JAK CHCIALAS?:-)
    Dla mnie Twoj MINI-PROSIACZEK jest CUDKIEM:-)
    Jaki cudny ryjek i ogonek!A kolorek....mmmm...prosiaczkowy-rozo-morelek:-)
    Jest wielkosci moich myszy Valentine & Myszkin
    :-)
    Swietna SZTUCZKA!
    -POzdroweczka-Halinka-

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam nie wiem, jak chciałaś, ale widzę śliczną świneczkę, zdjęcia w kiecce obłędne. Prosiaczek jak się patrzy, masz talent i jeszcze taki miniaturowy jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponoc mam dziwne skojarzenia zwiazane z ostatnim zdjeciem,ale ta swinka na bananie,hihihi i te kiwi,jabłko,no podpadlo mi bardzo:)Sliczna swineczka mimo ze erotomanka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi tam się podoba , fajna mini świnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świneczka jest piękna a ta fotka na bananie - odlot :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopisek - zapraszam na słodkości :)

    OdpowiedzUsuń